Autor: Agnieszka Ogrodowczyk Kategoria: Dom : Wyświetlenia: 20

W jakiej kolejności kupować meble? Plan urządzania wnętrza bez kosztownych pomyłek

Urządzanie domu rzadko zaczyna się od pustej kartki. Częściej zaczyna się od zachwytu - nad sofą, stołem, kolorem ściany albo lampą znalezioną na instagramie. Problem pojawia się później, gdy piękny przedmiot trzeba połączyć z metrażem, codziennymi potrzebami i pozostałym wyposażeniem. Wtedy okazuje się, że sofę trudno obejść, stół blokuje przejście, a wymarzona komoda nie mieści się tam, gdzie miała stanąć.

Dobrze urządzone wnętrze nie jest zbiorem udanych zakupów. Jest systemem decyzji podejmowanych we właściwej kolejności. Sposób życia powinien wpływać na układ funkcjonalny, układ na wybór mebli, a meble - na kolorystykę, oświetlenie i dodatki.

Od czego zatem zacząć?

Najpierw funkcja, później styl


Zanim zaczniemy wybierać kolory i kolekcjonować inspiracje, warto odpowiedzieć na znacznie bardziej przyziemne pytanie: do czego właściwie ma służyć dane pomieszczenie?

Inaczej planuje się salon przeznaczony głównie do wieczornego odpoczynku, inaczej przestrzeń, w której często przyjmuje się gości, a jeszcze inaczej pokój łączący funkcję salonu, jadalni i domowego biura.

Warto zastanowić się:

  • ile osób korzysta z pomieszczenia na co dzień;
  • jakie czynności wykonujemy w nim najczęściej;
  • czy potrzebujemy dodatkowych miejsc dla gości;
  • co powinno być łatwo dostępne, a co może zostać schowane;
  • które funkcje są najważniejsze, jeśli przestrzeń jest ograniczona.

Te odpowiedzi zdecydują o wielkości stołu, liczbie siedzisk, rodzaju przechowywania i ustawieniu mebli. Dopiero na tej podstawie można tworzyć estetyczną koncepcję wnętrza.


Krok drugi: dokładne pomiary

Pierwszym etapem zakupów nie jest wizyta w sklepie, lecz pomiar pomieszczenia.

Należy uwzględnić nie tylko długość i szerokość ścian, ale również położenie drzwi, okien, grzejników, gniazdek, skosów oraz listew przypodłogowych. Ważne są też kierunki otwierania drzwi i okien.

Nie można zapominać o drodze transportowej. Mebel musi nie tylko zmieścić się w pokoju, ale również przejść przez drzwi, korytarz, zakręty klatki schodowej lub windę.

Przy planowaniu wyposażenia dobrze sprawdza się taśma malarska. Można zaznaczyć nią na podłodze rzeczywiste wymiary sofy, stołu czy biurka. Taki prosty test pozwala ocenić, czy po ustawieniu mebla nadal będzie można swobodnie przejść, odsunąć krzesło albo otworzyć szuflady komody.

Warto pozostawić trochę wolnego miejsca. Pomieszczenie, w którym wykorzystano każdy centymetr, może wyglądać poprawnie na planie, ale być niewygodne w codziennym użytkowaniu.



Krok trzeci: czas na mebel główny

Każde pomieszczenie ma element, który determinuje całą aranżację. W salonie jest nim najczęściej sofa, w jadalni stół, w sypialni łóżko, a w gabinecie biurko.

To właśnie od tego mebla warto rozpocząć zakupy. Nie tylko dlatego, że zazwyczaj jest największy. Wyznacza on również proporcje, sposób poruszania się po pomieszczeniu oraz kierunek stylistyczny wnętrza.

Jeśli główny mebel ma dekoracyjną formę, pozostałe elementy mogą być spokojniejsze. Jeśli jest prosty i neutralny, charakter aranżacji można zbudować za pomocą fotela, stolika, oświetlenia lub dodatków.

Nie oznacza to, że wszystkie meble powinny pochodzić z jednej kolekcji. Potrzebny jest natomiast punkt odniesienia, wobec którego będziemy podejmować kolejne decyzje.




Meble uzupełniające dobieramy w relacji do mebla głównego

Po wyborze najważniejszego elementu przychodzi czas na pozostałe wyposażenie. Nie należy jednak oceniać każdego mebla osobno.

Stolik kawowy powinien być dopasowany do wysokości i wielkości sofy. Krzesła muszą odpowiadać wysokości stołu. Szafki nocne warto zestawić z wysokością ramy łóżka oraz materaca. Fotel gabinetowy powinien współpracować z biurkiem i odpowiadać sposobowi wykonywanej pracy.

Nawet bardzo efektowne przedmioty mogą stworzyć niewygodne wnętrze, jeśli ich proporcje nie zostały ze sobą porównane.

Na tym etapie warto również zaplanować przechowywanie. Najpierw określmy, co rzeczywiście chcemy schować, a dopiero później wybierajmy komody, witryny i szafy. Meble nie powinny być przypadkowymi wypełniaczami pustych ścian. Każdy z nich powinien mieć konkretną funkcję.




Najpierw meble czy kolor ścian?

Często zakładamy, że mieszkanie należy najpierw pomalować, a dopiero później wybierać wyposażenie. Nie zawsze jest to najlepsza kolejność. Farbę można dobrać w tysiącach odcieni. Konkretny mebel, tkanina obiciowa albo wybarwienie drewna występują natomiast w ograniczonej liczbie wariantów. Jeżeli sofa, stół czy łóżko mają być ważnymi elementami aranżacji, rozsądniej jest dopasować do nich kolor ścian niż później szukać mebli pasujących do przypadkowo wybranej farby.

Wyjątkiem są pomieszczenia, w których zastana architektura wyraźnie narzuca paletę. Może to być charakterystyczna podłoga, kamień, cegła, zabytkowa stolarka albo inne elementy, których nie zamierzamy zmieniać. Wtedy to one stają się pierwszym punktem odniesienia.

Kolory najlepiej oceniać we wnętrzu, w którym zostaną wykorzystane. Ten sam odcień może wyglądać zupełnie inaczej w świetle północnym, południowym oraz przy sztucznym oświetleniu.



Oświetlenie planujemy wcześnie, ale lampy wybieramy później

Rozmieszczenie punktów elektrycznych powinno wynikać z planowanego układu mebli. Lampa nad stołem musi znajdować się nad jego rzeczywistym środkiem, a nie po prostu na środku pokoju. Kinkiety przy łóżku powinny uwzględniać szerokość ramy i położenie szafek nocnych. Oświetlenie gabinetu musi odpowiadać ustawieniu biurka.

Dlatego instalację elektryczną należy zaplanować stosunkowo wcześnie. Konkretny wygląd lamp można wybrać później, kiedy znamy już styl, proporcje i kolorystykę najważniejszych mebli.

Warto uwzględnić kilka warstw światła:

  • światło ogólne, pozwalające swobodnie korzystać z pomieszczenia;
  • światło zadaniowe, potrzebne przy czytaniu, pracy lub stole;
  • światło nastrojowe, które buduje wieczorną atmosferę.

Jedna efektowna lampa sufitowa nie zastąpi wszystkich tych funkcji.


Tekstylia i dekoracje zostawiamy na koniec

Dywan, zasłony, poduszki, lustra i dekoracje mogą całkowicie zmienić charakter pomieszczenia. Powinny jednak domykać kompozycję, a nie maskować jej podstawowe błędy.

Dopiero po ustawieniu mebli można trafnie ocenić, gdzie brakuje koloru, miękkości, światła albo wyrazistego akcentu. Łatwiej również dobrać odpowiedni rozmiar dywanu, długość zasłon i skalę dekoracji.

Pozostawienie dodatków na koniec chroni przed nadmiarem. Pusta przestrzeń nie zawsze jest problemem wymagającym natychmiastowego rozwiązania. Często to właśnie ona pozwala wybranym meblom i szlachetnym materiałom odpowiednio wybrzmieć.


W jakiej kolejności urządzać salon?

Urządzanie salonu zacznijmy od określenia głównej funkcji pomieszczenia i wyznaczenia strefy wypoczynkowej.

Najbezpieczniejsza kolejność to:

  1. Ustalenie funkcji i przebiegu przejść.
  2. Wybór oraz ustawienie sofy.
  3. Dobór fotela lub dodatkowych siedzisk.
  4. Wybór stolika kawowego.
  5. Zaplanowanie komody, witryny lub szafki RTV.
  6. Ustalenie oświetlenia.
  7. Dobór dywanu, zasłon i dekoracji.

Jeśli salon łączy się z jadalnią, trzeba od początku uwzględnić obie strefy. Nie warto urządzać jednej z nich w całości, a dopiero później zastanawiać się, ile miejsca pozostało na drugą.




W jakiej kolejności urządzać jadalnię?

Najpierw określmy, dla ilu osób potrzebujemy miejsca na co dzień i jak często przyjmujemy gości. Na tej podstawie można wybrać stół stały albo rozkładany.

Następnie dobieramy krzesła, uwzględniając ich szerokość oraz przestrzeń potrzebną do odsunięcia. Dopiero później planujemy komodę lub witrynę na zastawę stołową.

Lampa powinniśmy dopasować do położenia i długości stołu. Jeśli model jest rozkładany, warto sprawdzić, jak oświetlenie będzie wyglądało w obu konfiguracjach.



W jakiej kolejności urządzać sypialnię?

W sypialni punktem wyjścia jest łóżko i odpowiednio dobrany materac. Należy przy tym uwzględnić zewnętrzne wymiary całej ramy, a nie tylko powierzchnię spania.

Kolejne elementy to szafki nocne, oświetlenie oraz szafa lub komoda. Dopiero później można rozważyć toaletkę, ławkę albo fotel.

Dodatkowy mebel ma sens tylko wtedy, gdy nie utrudnia przechodzenia i nie zabiera przestrzeni potrzebnej do wygodnego korzystania z szafy czy łóżka.



Najczęstsze błędy podczas kupowania mebli


Zakupy pod wpływem impulsu

Zdjęcie pokazuje gotową kompozycję, a nie sam mebel. Bez uwzględnienia skali, światła i otoczenia ten sam element może wyglądać w domu zupełnie inaczej.


Zamawianie całego kompletu bez sprawdzenia wymiarów

Spójność kolekcji nie rozwiązuje problemu złych proporcji. Nawet pasujące do siebie meble mogą przytłoczyć pomieszczenie, jeśli jest ich zbyt dużo.




Wypełnianie każdej pustej ściany

Dodatkowa komoda może zapewnić przechowywanie, ale może też zaburzyć przejścia i odebrać wnętrzu lekkość. Wolna ściana bywa świadomą częścią aranżacji.


Rozpoczynanie od dekoracji

Lampa, dywan lub lustro mogą zainspirować kolorystykę, ale nie powinny narzucać całemu pomieszczeniu niepraktycznych rozwiązań.


Kupowanie wszystkiego jednocześnie

Dopiero podczas użytkowania wnętrza zauważamy, czego rzeczywiście w nim brakuje. Pozostawienie części decyzji na później często prowadzi do lepszych rezultatów.